Lokalizacja
Krakowski Salon Sztuki nieprzypadkowo odbędzie się w tym roku w Pałacu Sztuki.

Budynek powstał w 1901 roku na podstawie projektu architektonicznego wyłonionego w zorganizowanym w roku 1898 konkursie. Młody, zaledwie dwudziestoczteroletni, architekt Franciszek Mączyński zgłosił się z trudną do realizacji, ale efektowną propozycją łączącą elementy antycznej architektury z secesyjno-symbolicznym fryzem. Fryz zaprojektowany przez Jacka Malczewskiego składa się z dwóch orszaków przedstawiających artystów – oba wyruszają z fasady północnej, by spotkać się na fasadzie południowej, po dwóch stronach wejścia do gmachu. W pierwszym orszaku dumnie kroczą twórcy, którzy odnieśli sukces, dekorowani przez muzę laurem, w drugim ci, którym sztuka nie przynosi ani szczęścia, ani uznania.

Historia budynku jest nieodłącznie związana z Towarzystwem Przyjaciół Sztuk Pięknych, które ma tutaj swoją siedzibę – gmach został całkiem dosłownie ufundowany z miłości do sztuki, z przekonania o jej społecznej istotności. Chociaż Krakowski Salon Sztuki nie jest organizowany przez TPSP, ale przez Krakowskie Biuro Festiwalowe i Fundację Artyści Innowacja Teoria (F.A.I.T.), historia Towarzystwa oraz idee, które ukształtowały jego misję i cele są dla nas ważną inspiracją. Dlatego zdecydowaliśmy się zorganizować wystawę właśnie tu, w salach projektu Franciszka Mączyńskiego stworzonych specjalnie z myślą o prezentacji dzieł sztuki. Pałac, ulokowany na działce kupionej za środki ze sprzedaży cyklu rysunków Artura Grottgera, od początku miał służyć polskim artystom.

Tę rolę Towarzystwo pełniło jeszcze przed uzyskaniem własnej siedziby, urządzając w dziewiętnastowiecznym Krakowie pierwsze przeglądowe wystawy sztuki. To właśnie na wystawach TPSP debiutowali Jan Matejko, Józef Mehoffer czy Stanisław Wyspiański. W jednej z pierwszych odezw prasowych, opublikowanych przez Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych jego dyrekcja zobowiązywała się zorganizować „zbiór znakomitszych dzieł sztuki, na których by smak ogólny mógł się wykształcać, zamiłowanie sztuki wzrastać i krytyka zdrowa a sprawiedliwa wyrabiać się miała”. Pod tymi słowy moglibyśmy podpisać się i my, organizatorzy Krakowskiego Salonu Sztuki.