I Ogólnopolski Salon Plastyki

„Pierwszem miastem, któremu w udziale przypadła zaszczytna rola zorganizowania tego rodzaju wystawy pod nazwą „Salon 1934″, jest Kraków, miasto sławy sztuki polskiej, kolebka artystów, siedziba najstarszej w Polsce Uczelni artystycznej i najstarszego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, które w roku bieżącym święci 80-lecie swego istnienia. Z kolei analogiczne Salony urządzane być mają w innych miastach Rzeczypospolitej: Wilnie, Lwowie, Poznaniu i Łodzi, jako widome wysiłki skoordynowanej woli artystów, państwa i społeczeństwa w kierunku zamanifestowania wartości współczesnej sztuki polskiej oraz jej roli w ogólnym dorobku kulturalnym wolnego narodu.” – mówił w trakcie otwarcia wystawy w 1934 roku Władysław Jarocki, malarz i profesor Akademii Sztuk Pięknych, a także ówczesny prezes Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych.

Otwarty z pompą, 31 maja 1934 roku, I Ogólnopolski Salon Plastyki miał zgodnie z założeniami komitetu organizacyjnego zapoczątkować wieloletnią tradycję przeglądów polskiej sztuki. W trakcie pierwszej wystawy zaprezentowano 155 pięć prac stworzonych przez artystów i artystki z całej Polski, wybranych z 365 dzieł nadesłanych. Większość artystów mogło zaprezentować najwyżej dwie prace, a jednym wyjątkiem od tej reguły był Konstanty Laszczka, który na wystawie pokazał trzy rzeźby, a wśród nich pokazanego na reprodukcji „Opuszczonego”. Chociaż w prasie narzekano na niewielką stosunkowo przestrzeń Pałacu Sztuki, która ograniczyła rozmiar wystawy, był to niewątpliwy sukces. W „Ilustrowanym Kurierze Codziennym” pisano, że jest to „pokaz stanowiący wyraz zarówno woli państwa i społeczeństwa, jak wysiłku artystów dla ukazania całej Polsce i światu wartości współczesnej polskiej sztuki plastycznej oraz jej roli i znaczenia w rozwoju kulturalnym narodu, który odzyskał swoją niepodległość”.

Bliskie związki polityki i sztuki było widać w trakcie I Ogólnopolskiego Salonu Plastyki bardzo wyraźnie, w odrodzonym państwie dużą wagę przywiązywano do działalności kulturalnej. Właśnie dlatego wstęgę w Pałacu Sztuki przecinał prezydent II RP, Ignacy Mościcki, a w wizycie towarzyszyła mu małżonka Maria Mościcka. Krakowski „Czas” podkreślił, że szczególne zainteresowanie głowy państwa wzbudziły prace profesorów uczelni artystycznych, a także (jako miłośnika myślistwa) obraz Fryderyka Pautscha „Osaczony odyniec”. W trakcie tej samej wizyty, 1 czerwca 1934 roku prezydent Mościcki zdążył też wziąć udział w poświęceniu kamienia węgielnego pod budowę nowego gmachu Muzeum Narodowego w Krakowie.

Wystawa w Pałacu Sztuki trwała do 15 lipca, a odwiedzający ją widzowie mogli przekonać się, jak wygląda polskie malarstwo, rzeźba i grafika (ta ostatnia w zdecydowanie najskromniejszym wyborze). O dużym zainteresowaniu, które budziła wystawa, może świadczyć fakt, że nagrody dla uczestniczących w Salonie 1934 artystek i artystów, zdecydowały się przyznać nie tylko państwowe instytucje, takie jak Bank Gospodarstwa Krajowego czy ministerstwo oświaty, ale również osoby prywatne. Pula nagród wynosiła 10 tysięcy złotych – sumę o tyle niebotyczną, że zdaniem historyka Marcina Zaremby za porządną pensję uważano w II RP 250 złotych.

Prezydent Ignacy Mościcki z żoną Marią Mościcką opuszcza Pałac Sztuki po wizycie na

I Ogólnopolskim Salonie Plastyki

Rzeźba „Opuszczony” dłuta Konstantego Laszczki

Zdjęcia z Salonu 1934 pochodzą ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego